Czy lód naprawdę może być kluczem do przetrwania życia na Ziemi? Czy pijemy tę samą wodę, którą kiedyś piły dinozaury? I jak sprawić, żeby rozmowa o oszczędzaniu wody nie była dla dzieci listą nakazów, ale zaproszeniem do odkrywania?
To tylko kilka z pytań, które pojawiły się podczas webinaru „Małe działania, istotny wpływ. Co dorośli wspólnie z dziećmi mogą robić dobrego dla otoczenia?”, zorganizowanego 21 października 2026 r. dla uczestników programu oraz osób zainteresowanych 15. edycją Planety Energii.
W spotkaniu wzięli udział dr Tomasz Rożek – fizyk i popularyzator nauki oraz założyciel fundacji Nauka.To lubię, Anna Ruszczak – nauczycielka i laureatka 12. Planety Energii, Krystian Hanke – dziennikarz radia 357 i autor projektu „Tatowanie” oraz Dawid Kubacki – ekspert Centrum EduFun, partnera merytorycznego bieżącej edycji. Każdy z nich spojrzał na edukację i troskę o środowisko z nieco innej perspektywy. Dzięki temu rozmowa płynnie przechodziła od fascynujących właściwości wody, przez pracę z dziećmi i odkrywanie przyrody poprzez doświadczenie, aż po bardzo konkretne działania, które można podjąć razem z nimi.
Zacznijmy od pytania: dlaczego woda jest tak wyjątkowa?
Woda jest nam tak bliska, że łatwo zapomnieć, jak niezwykłą substancją jest. Podczas swojego wystąpienia dr Tomasz Rożek przybliżył jej właściwości, które mają ogromne znaczenie dla życia na naszej planecie.
Woda nie tylko transportuje substancje w organizmach i uczestniczy w niezliczonych procesach biologicznych. Jej wysoka pojemność cieplna wpływa na klimat, a nietypowe zachowanie gęstości sprawia, że zbiorniki wodne zamarzają od powierzchni, pozostawiając pod lodem warunki pozwalające przetrwać organizmom.
I właśnie z tej niezwykłej właściwości wyniknęło jedno z pytań uczestników:
Co by się stało, gdyby lód tonął zamiast pływać?
Odpowiedź jest naprawdę fascynująca. Gdyby lód opadał na dno, zbiorniki wodne zamarzałyby od dołu. W takich warunkach zaawansowane życie wielokomórkowe prawdopodobnie nie mogłoby się rozwinąć.
To świetny przykład tego, że nauka potrafi zaczynać się od bardzo prostego pytania. A takich pytań podczas webinaru było znacznie więcej.
A skąd właściwie wzięła się woda na Ziemi?
Rozmowa o wodzie zaprowadziła nas jeszcze dalej – aż do początków naszej planety.
Dr Tomasz Rożek opowiadał o hipotezach dotyczących pochodzenia ziemskiej wody oraz o tym, jak naukowcy próbują odtwarzać historię naszej planety na podstawie śladów zachowanych w skałach. Pojawiły się m.in. cyrkony i bazalty poduszkowe, które pomagają badać warunki panujące na bardzo wczesnej Ziemi.
Dla dzieci podobne pytania mogą być początkiem niezwykłej przygody: skąd coś się wzięło, jak to działa i skąd właściwie możemy wiedzieć, co wydarzyło się miliony czy miliardy lat temu?
I właśnie na takiej ciekawości warto budować edukację.
Nie tylko mówić. Pozwalać sprawdzać.
Bo przyrodę najlepiej poznaje się nie tylko poprzez słuchanie, ale także poprzez obserwowanie, zadawanie pytań, eksperymentowanie i samodzielne wyciąganie wniosków.
Szkolny ogród, trawnik, skwer, chodnik czy kałuża po deszczu mogą stać się początkiem przyrodniczego odkrywania. Nie trzeba mieć lasu za płotem ani specjalnie wyposażonej pracowni, żeby pokazać dzieciom, jak działa natura.
Anna Ruszczak podkreślała znaczenie wykorzystywania potencjału miejsca, w którym pracujemy. Dobrym przykładem może być ogród deszczowy. Zamiast tylko opowiadać dzieciom, czym jest retencja, można pozwolić im zobaczyć, co dzieje się z wodą.
A jeśli nie możemy stworzyć dużego ogrodu? Możemy zrobić jego mały prototyp w akwarium i obserwować, jak woda opadowa jest filtrowana oraz jaką rolę odgrywają w tym rośliny hydrofitowe.
To właśnie takie doświadczenia pomagają zamienić wiedzę w coś, co dzieci mogą zobaczyć i samodzielnie sprawdzić.
Najbliższe otoczenie może stać się przestrzenią do odkrywania, eksperymentowania i poznawania przyrody.
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 67 w Gdańsku oraz Szkoły Podstawowej nr 18 w Gdańsku
Czy małe działania naprawdę mogą coś zmienić?
To pytanie przewijało się przez całe spotkanie.
Jednym z ważnych tematów była kwestia odpowiedzialności. Jak rozmawiać z dziećmi o ochronie środowiska tak, żeby zamiast poczucia winy pojawiło się poczucie sprawczości?
Dzieci uczą się przez naśladowanie, dlatego ogromne znaczenie ma przykład dorosłych. Jak zauważył dr Tomasz Rożek, trudno przekonać dziecko do czegoś, czego sami nie stosujemy. Z kolei Krystian Hanke zwrócił uwagę, że same nakazy działają głównie wtedy, gdy ktoś pilnuje ich przestrzegania. Znacznie trwalsze mogą być nawyki, które budujemy wspólnie.
Dlatego zamiast mówić wyłącznie „zakręcaj kran” czy „oszczędzaj wodę”, warto pokazywać dzieciom, dlaczego ma to znaczenie.
Bo skoro globalna ilość wody na Ziemi zasadniczo się nie zmienia, to dlaczego w ogóle mamy się o nią martwić?
Odpowiedź jest prosta, ale bardzo ważna: zmienia się jakość wody i jej lokalna dostępność. Czysta woda i woda zanieczyszczona to przecież nie to samo. Jej oczyszczanie wymaga energii i odpowiedniej infrastruktury.
Można to dzieciom pokazać bardzo konkretnie – choćby za pomocą dwóch szklanek: jednej z czystą wodą i drugiej z wodą zanieczyszczoną.
Troska o wodę zaczyna się od poznania jej znaczenia. Wspólne obserwacje pomagają dzieciom zobaczyć, że każdy może zrobić coś dobrego dla otoczenia.
Eksperci: Anna Ruszczak i Adam Zbyryt, ambasadorka Alicja Gadawska oraz Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 67 w Gdańsku oraz Szkoły Podstawowej nr 18 w Gdańsku.
Woda jest także w naszych ubraniach
Rozmowa o wodzie nie mogła zakończyć się na rzekach, jeziorach i kranach.
Woda jest potrzebna również do produkcji rzeczy, z których korzystamy każdego dnia. Ubrania, jedzenie, przedmioty codziennego użytku – za każdym z nich stoi określone zużycie zasobów.
To dobry punkt wyjścia do rozmowy o śladzie wodnym i o tym, że nasze wybory konsumenckie również mają znaczenie.
I tu pojawia się kolejna ważna perspektywa: nie chodzi o to, żeby dzieci czuły, że za każdy problem środowiskowy odpowiadają właśnie one. Chodzi o pokazanie zależności i danie im narzędzi do rozumienia świata.
A co, jeśli efektu nie widać od razu?
To jedno z pytań, które szczególnie dobrze pokazuje, z czym mierzymy się w edukacji ekologicznej. Jak pomóc dzieciom uwierzyć, że ich małe gesty są częścią czegoś większego, nawet jeśli nie zobaczą od razu efektów?
Krystian Hanke zwrócił uwagę na znaczenie empatii, wyobraźni, zwierząt i konkretnych historii. Dzieciom łatwiej zrozumieć odległe zależności, kiedy można je połączyć z czymś konkretnym. Przykładem może być rozmowa o oleju palmowym i ochronie siedlisk orangutanów.
Bo czasem wystarczy pokazać dziecku, co właściwie kryje się za jego codziennym wyborem, żeby abstrakcyjny problem stał się czymś znacznie bardziej zrozumiałym.
Najbliższe otoczenie może być początkiem dużego projektu
Anna Ruszczak pokazała również, że działania związane z przyrodą mogą wyjść daleko poza pojedyncze zajęcia.
Dobrym przykładem jest projekt, który przez kilka miesięcy angażował uczniów i doprowadził do ustanowienia pobliskiego terenu bagiennego użytkiem ekologicznym.
To pokazuje, jak może wyglądać edukacja, która zaczyna się od obserwacji, następnie prowadzi do pytań, a później – do realnego działania.
Warto też zapraszać do takich aktywności uczniów w różnym wieku. Grupy mieszane i praca wielopokoleniowa pozwalają dzieciom uczyć się od siebie nawzajem. Starsi mogą dzielić się wiedzą i doświadczeniem, a młodsi wnosić świeże spojrzenie i własne pomysły.
„Czy pijemy wodę, którą piły dinozaury?”
Jedno z pytań uczestników mogłoby z powodzeniem stać się początkiem całego cyklu zajęć. Czy naprawdę pijemy te same cząsteczki wody, które kiedyś piły dinozaury?
Z naukowego punktu widzenia – tak.
Woda krąży w przyrodzie od milionów lat. Problem polega na tym, że naturalne mechanizmy jej oczyszczania potrzebują czasu, a człowiek zanieczyszcza ją szybciej, niż środowisko jest w stanie ją oczyszczać. Dlatego tak ważną rolę odgrywają oczyszczalnie ścieków.
To kolejny przykład pytania, które może otworzyć przed dziećmi znacznie większy temat: obieg wody, funkcjonowanie ekosystemów i odpowiedzialność za zasoby, które wspólnie wykorzystujemy.
Od ciekawości do działania z Planetą Energii
Właśnie takie podejście jest bliskie Planecie Energii – programowi, który daje nauczycielom gotowe materiały, ale jednocześnie zachęca do odkrywania, eksperymentowania i działania.
W ramach 15. edycji programu, której hasłem jest „Każdy z nas może być Przyjacielem Wody”, dostępne są nowe scenariusze poświęcone wodzie:
- „Jak natura chroni wodę” – z aktywnościami pokazującymi m.in. rolę roślin i gleby w zatrzymywaniu wody, stres wodny, rośliny wskaźnikowe i życie w wilgotnych miejscach;
- „Zostań przyjacielem wody” – z tematami suszy, oszczędzania i zatrzymywania wody, śladu wodnego oraz gospodarki obiegu zamkniętego.
Do scenariuszy dołączono karty pracy, eksperymenty, zadania terenowe, audiobajki i propozycje działań, które można dopasować do wieku dzieci i możliwości placówki.
Materiały można znaleźć w scenariuszach, przewodnikach oraz materiałach edukacyjnych.
Zamiast tylko mówić o przyrodzie – przyglądamy się jej z bliska. Tak zaczyna się odkrywanie, eksperymentowanie i działanie.
Ekspertka Anna Ruszczak i Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 67 w Gdańsku oraz Szkoły Podstawowej nr 18 w Gdańsku
A może chcecie zrobić kolejny krok?
15. edycja Planety Energii to nie tylko materiały edukacyjne, ale również konkurs dla przedszkoli oraz szkół podstawowych realizujących zadania z klasami 0–3.
Na uczestników czekają m.in. trzy nagrody główne po 15 000 zł, wyróżnienia i Pakiety Przyjaciela Wody dla 100 szkół oraz nagrody dla nauczycieli – vouchery o wartości 2000 zł i udział w Akademii.
Na przesłanie prac konkursowych jest czas do 20 listopada, a laureatów poznamy 1–3 grudnia.
Na koniec – jeszcze kilka ważnych pytań
Webinar pokazał, że kiedy zaczynamy rozmawiać o wodzie, szybko pojawiają się kolejne pytania. I bardzo dobrze – bo właśnie od nich często zaczyna się prawdziwe odkrywanie.
Uczestnicy pytali m.in.:
Czy projekt dotyczący wody i różnorodności może realnie zmienić codzienne nawyki uczniów?
Anna Ruszczak wskazała na znaczenie podejścia interdyscyplinarnego i wykorzystania potencjału konkretnego miejsca - klasy, szkoły lub miejscowości. Przykładem może być kilkumiesięczny projekt uczniowski, który doprowadził do objęcia pobliskiego terenu podmokłego ochroną jako użytku ekologicznego.
Jak zamienić oszczędzanie wody z listy zakazów i nakazów w eksperyment lub zabawę?
Ponownie warto wykorzystać otoczenie szkoły. Można stworzyć ogród deszczowy albo jego mały prototyp w akwarium, aby dzieci obserwowały filtrowanie wody opadowej i rolę roślin hydrofitowych.
Czy grupy mieszane wiekowo mogą wzbogacić pracę?
Tak – wzajemne uczenie się starszych i młodszych może być bardzo wartościowym elementem wspólnych projektów.
A co z codziennymi nawykami?
Tutaj odpowiedź była chyba najprostsza: warto zaczynać od przykładu, wspólnego działania i pokazywania dzieciom zależności, których na pierwszy rzut oka nie widać.
Bo troska o środowisko nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji.
Może zacząć się od kałuży przed szkołą, pytania o to, gdzie znika deszcz, własnego ogrodu deszczowego, obserwacji roślin, zakręcenia kranu albo rozmowy o tym, ile wody potrzeba do wyprodukowania koszulki.
I właśnie o to chodzi w Planecie Energii – żeby razem z dziećmi patrzeć uważniej, pytać, sprawdzać i odkrywać, że nasze codzienne działania naprawdę mają znaczenie.
DOŁĄCZ DO 15. EDYCJI PLANETY ENERGII
Jeśli jeszcze nie korzystasz z materiałów Planety Energii, to dobry moment, by dołączyć do programu i razem z dziećmi odkrywać świat wody.
Najlepsze pytania często zaczynają się od prostego: „Co my tu znaleźliśmy?” – i prowadzą do kolejnych odkryć.
Uczennice Szkoły Podstawowej nr 67 w Gdańsku oraz Szkoły Podstawowej nr 18 w Gdańsku
WARTO WIEDZIEĆ – ODPOWIEDZI NA POZOSTAŁE PYTANIA
Czy obserwacje prowadzone przez dzieci mogą pomóc środowisku naukowemu dostrzec zmiany, których nie uchwyciły pojedyncze pomiary?
Zdecydowanie tak! Takie działania są częścią nauki obywatelskiej (citizen science), czyli współpracy naukowców z osobami, które nie zajmują się nauką zawodowo, ale pomagają zbierać i dokumentować dane. Dzięki temu, że wiele osób prowadzi obserwacje w różnych miejscach i przez dłuższy czas, można lepiej poznawać przyrodę i dostrzegać zmiany zachodzące w środowisku.
Dobrym przykładem jest iNaturalist – platforma, na której można dokumentować spotkane rośliny, zwierzęta i grzyby, dodając zdjęcia oraz informacje o miejscu obserwacji. W ten sposób powstaje baza obserwacji, która może wspierać badania nad występowaniem i rozmieszczeniem gatunków.
Podobne działania można prowadzić z dziećmi, zaczynając od najbliższego otoczenia: szkolnego ogródka, parku czy pobliskiej łąki. Wystarczy regularnie obserwować przyrodę, fotografować napotkane gatunki i zapisywać swoje spostrzeżenia. Z czasem dzieci mogą zauważyć, że przyroda zmienia się wraz z porami roku, a ich obserwacje stają się częścią większej całości.
To cenna lekcja nie tylko o bioróżnorodności i zasobach wodnych, ale również o tym, że uważność, systematyczność i wspólne działanie mogą wspierać naukę i pomagać lepiej rozumieć zmiany zachodzące w przyrodzie.
Jaką jedną małą rzecz można zrobić z dziećmi dla wody, żeby efekt był widoczny i dzieci poczuły „to zależy także ode mnie”?
Warto zacząć od działania, którego efekt można zobaczyć i poczuć w praktyce. Jednym z najprostszych pomysłów jest zbieranie deszczówki i wykorzystywanie jej do podlewania roślin.
Dzieci mogą wspólnie ustawić pojemnik na deszczówkę, sprawdzać, ile wody udało się zebrać, a potem wykorzystać ją do podlewania szkolnego ogródka lub roślin w doniczkach. Dzięki temu widzą, że woda, która spadła z nieba, może posłużyć do konkretnego działania.
To proste doświadczenie pokazuje cały proces: deszcz – zebrana woda – działanie dzieci – podlana roślina. A przy okazji uczy, że nie zawsze trzeba sięgać po wodę z kranu, by zadbać o rośliny.
Najważniejsze, by dzieci nie tylko usłyszały, że warto oszczędzać wodę, ale same mogły coś zrobić i zobaczyć rezultat. Wtedy łatwiej poczuć, że nawet niewielkie działanie ma znaczenie, a troska o wodę zaczyna się blisko nas.
Czy do dwóch scenariuszy może być jedno sprawozdanie w formie prezentacji?
Nie, dla każdego scenariusza, konieczne jest przesłanie oddzielnych sprawozdań.
Czy nauczyciel wspomagający musi się rejestrować? Czy można go dopisać?
Nie, nauczyciela wspomagającego będzie można dopisać w strefie uczestnika przed wysłaniem sprawozdania.
Czy jeśli dwoje nauczycieli z naszej placówki zgłosiło osobno udział w projekcie „Planeta Energii”, to czy oprócz działań realizowanych indywidualnie ze swoimi klasami mogą również podejmować wspólne działania? Jeśli tak, czy każde z nich może uwzględnić wspólne działania w swoim sprawozdaniu, czy powinien je opisać tylko jeden nauczyciel? A może mimo dwóch osobnych zgłoszeń należy przygotować jedno wspólne sprawozdanie?
Tak, nauczyciele z jednej placówki mogą wspólnie realizować działania, nawet jeśli zgłosili swoje klasy osobno. Każdy z nich może uwzględnić wspólne aktywności w swoim sprawozdaniu, przedstawiając zaangażowanie własnej grupy uczniów. Przy osobnych zgłoszeniach rekomendujemy przygotowanie oddzielnych sprawozdań
Czy w projekcie mogą brać udział uczniowie klasy 4?
Nie, do programu zarejestrować można klasy 1-3 oraz zerówki przedszkolne. Natomiast można zaangażować uczniów klas 4 do zrealizowania wspólnych aktywności.
Inicjatorem ogólnopolskiego programu edukacyjnego „Planeta Energii” jest Energa SA z Grupy ORLEN